List Rektora

rektor_jerzy_kiwerski_2

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele

Rehabilitacja lecznicza, fizykoterapia uległy niebywałemu rozwojowi w ostatnich dziesiątkach lat, ale znaczenie aktywności ruchowej, naturalnych czynników fizykalnych doceniano już w zamierzchłej przeszłości. Wystarczy wspomnieć, że cesarz chiński Choang-Ti już w 2698r przed naszą erą zorganizował turniej zdrowotny, a znany i szeroko obecnie upowszechniany system Yoga (w różnych formach – Hata-Yoga, Skol -Yoga) powstał już 3 000 lat przed naszą erą.

W wielu kulturach starożytnych: greckiej, rzymskiej, chińskiej, japońskiej, hinduskiej pielęgnowano kult ćwiczeń fizycznych, masaży, namaszczania ciała olejkami, kąpieli zimnych, parowych, piaskowych, wykorzystywano światło, naturalne magnetyty w celach profilaktyki zdrowotnej i leczenia. Wyrazem takiej postawy były opinie Hipokratesa (460-377p.n.e.), uważanego za „ojca” medycyny cytowane w jego dziełach: „Cała wiedza medyczna wspiera się na dwu potężnych filarach, którymi są ćwiczenia fizyczne i dietetyka”, wyrażając przy tym przekonanie, że „ćwiczenia wzmacniają, a nieczynność osłabia ciało”. Zresztą w Polsce po mrocznym okresie średniowiecza już w XVI wieku Wojciech Oczko – nadworny lekarz trzech kolejnych królów polskich propagował do dziś powtarzaną maksymę: „ruch może zastąpić wiele leków, ale żaden Lek nie jest w stanie zastąpić korzystnego działania ruchu”.

Zapotrzebowanie na rehabilitację, fizjoterapię systematycznie wzrasta. Wpływa na to wiele czynników, a zwłaszcza: rosnące zaufanie pacjentów i lekarzy do skuteczności tej formy terapii, wzrastająca urazowość, skażenie środowiska naturalnego, ale także – co brzmi przewrotnie – postęp medycyny, wyrażony zdecydowanym obniżeniem śmiertelności okołoporodowej, związanej z ciężkimi urazami wielonarządowymi, ośrodkowego układu nerwowego, wydłużeniem wieku życia. Niestety wiąże się to nierzadko ze wzrostem liczby osób, którym wydłuża, lub ratuje się życie, ale nie jesteśmy w stanie przywrócić ich sprawności. A poprawa sprawności leży już w kompetencjach w głównej mierze – fizjoterapeuty.

Zawód fizjoterapeuty jest szczególny, z wielu względów porównywalny z zawodem lekarza: wymaga nie tylko rozległej wiedzy, umiejętności praktycznych ale i pewnych predyspozycji osobowych do niesienia pomocy osobom słabym, chorym, niepełnosprawnym, dużego poczucia odpowiedzialności za pacjenta, rzetelności w realizowaniu działań terapeutycznych, wysokiej etyki zawodowej. Fizjoterapeuta jest z reguły osobą najbliższą pacjentowi spośród personelu medycznego, z uwagi na bliski, długotrwały z nim kontakt. Pacjent obdarza go olbrzymim zaufaniem, z nim wiąże nadzieje na poprawę stanu Zdrowia, zaburzonej sprawności, poprawę jakości życia.

Ale wiąże się z tym ogromna odpowiedzialność, konieczność dążenia do tego, aby nie zawieść nadziei podopiecznych. Jednocześnie – przy dynamicznym rozwoju nauki, metod terapeutycznych, pomocy technicznych (ortozy, protezy, sprzęt pomocniczy) – niezbędne jest ustawiczne dokształcanie się, czego wyrazem jest udział w sympozjach, kongresach naukowych. Życzę Państwu, abyście z obecnego spotkania naukowego wynieśli jak najwięcej korzyści dla zwiększenia bagażu posiadanej wiedzy, podwyższenia swoich kwalifikacji zawodowych.

Jerzy E. Kiwerski

 
 

Komentarze